![]() |
| Zayn i Louis palili trawkę w Peru? |
Zayn i Louis palili skręta?
27 maja w ręce redakcji brytyjskiego Daily Mail wpadło nieocenzurowane wideo, na którym widać, jak chłopaki palą coś, co do złudzenia przypomina jointa. Scenę nagrał Louis Tomlinson, którego komentarze pełne były aluzji do nielegalnych substancji. Filmik pochodzi z kwietnia 2014 i ukazuje chłopaków w wozie SUV w Peru, gdzie grali koncert w ramach trasy Where We Are Tour. Zayn, ubrany w t-shirt z Bobem Marleyem, Louis i ktoś z ekipy zespołu podają sobie na wzajem skręta. W tle słychać głos Louisa i osób, do których się zwraca:
LOUIS: Właśnie wyjeżdżamy z Peru. Joint odpalony. Błogie chwile. Co powiesz o takim przekazie?
ZAYN: Bardzo kontrowersyjny.
KTOŚ Z EKIPY: Wolno nam tutaj mówić o kontrabandzie?
LOUIS: Tak, tu właśnie o to chodzi.
(...)
LOUIS: Jednym z bardziej istotnych elementów rozgrzewki Zayna jest, rzecz jasna, Mary J we własnej osobie.
Jakby tego było mało, w pewnym momencie klipu Tomlinson filmuje jadącego obok policjanta. Po puszczeniu wiązanki pod jego adresem, komentuje:
Przygląda się. Myśli sobie, 'mogę się założyć, że pachnie tam jakąś nielegalną substancją'. Trafił w dziesiątkę.
Narracja Louisa nie pozostawia zatem żadnych wątpliwości, iż chłopaki w Peru palili marihuanę. Nie dość jednak, że popełnili głupstwo, to jeszcze musieli to udokumentować. Co im grozi po tym, jak wszystko wyszło na jaw? Najprawdopodobniej nic, gdyż w Peru posiadanie niewielkich ilości tej substancji na własny użytek jest całkowicie legalne.
Rzecznik One Direction nie ma nic do powiedzenia w sprawie nagrania z Peru?
Po tym, jak prywatne wideo Louisa trafiło do sieci, wywołało niezłe poruszenie, również wśród fanów 1D. Ci ostatni tłumnie zareagowali na Twitterze:
KELLIE: Z wielkim bólem obserwuję to, co robią Zayn i Louis... Jest to co najmniej niepokojące... Bardzo mnie to martwi...
SHROOK: Trochę zaniepokojony, że zarówno Zayn, jak i Louis robią sobie krzywdę, gdyż obaj cierpią na jakiś rodzaj depresji.
TEE: Nie ukrywam, że się na nich zawiodłem, ale, cokolwiek by nie mówić, to w końcu ich życie.
KEIANA: Niezależnie od tego, co się wydarzy, będę po ich stronie, co nie zmienia faktu, że źle zrobili, i że narkotyków nie powinno się gloryfikować.
Większość fanów wyrażała raczej swoją troskę niż dezaprobatę, ale znaleźli się również tacy, którzy w akcie protestu puszczali z dymem swoje bilety na nadchodzące koncerty One Direction. Zarówno media, jak i sympatycy grupy spodziewali jakiegoś wytłumaczenia od bohaterów skandalu. Zamiast tego otrzymali lakoniczne oświadczenie rzecznika zespołu, w którym zabrakło jakiegokolwiek wyjaśnienia czy przeprosin. Jedyny komentarz, jaki uzyskał od niego serwis Hollywoodlife, ograniczał się do krótkiego stwierdzenia:
Sprawą zajmują się już nasi prawnicy.
Oznacza to tylko tyle, że One Direction ma zamiar dorwać osobę, która opublikowała nagranie. Ponieważ jego autorem był sam Louis Tomlinson, potencjalne zarzuty mogą dotyczyć kradzieży własności prywatnej, hackingu i przecieku do mediów.
Harry Styles wściekły na Louisa i Zayna?
Po wycieku szokującego wideo, poirytowany całą sprawą Harry krytykuje chłopaków i dziwi się, jak mogli być aż tak lekkomyślni, by zrobić coś równie głupiego. Pojawiły się nawet informacje, że ich palenie przeszkadza mu do tego stopnia, iż podróżuje innym samolotem niż reszta grupy. Wszystkie te doniesienia pozwalają przypuszczać, że nie mamy tu do czynienia z jednorazowym incydentem, lecz ze stylem życia. Z pewnością przemawia za tym fakt, że Louis i Zayn dali się już raz przyłapać na paleniu dziwnych skrętów. Skandal wybuchł zaraz po tym, jak 11 czerwca 2013 chłopaki zostali sfotografowani na łajbie w Miami w momencie, gdy popalali coś, co do złudzenia przypominało jointy. Miejmy jednak nadzieję, że w przyszłości będą bardziej ostrożni i przynajmniej nie dadzą się nakryć na półlegalnych rozrywkach. Oszczędzili by tym samym niektórym ze swoich fanów powodów do frustracji, kończącej się w wielu wypadkach obróceniem biletów koncertowych w pył.

