Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peru. Pokaż wszystkie posty

1.06.2014

Zayn Malik i Louis Tomlinson palą marihuanę? Kontrowersyjne wideo z Peru

Do sieci trafiło szokujące nagranie z udziałem chłopaków z One Direction. Palili marihuanę podczas pobytu w Peru?

Zayn Malik i Louis Tomlinson palą marihuanę
Zayn i Louis palili trawkę w Peru?





Zayn i Louis palili skręta?

27 maja w ręce redakcji brytyjskiego Daily Mail wpadło nieocenzurowane wideo, na którym widać, jak chłopaki palą coś, co do złudzenia przypomina jointa. Scenę nagrał Louis Tomlinson, którego komentarze pełne były aluzji do nielegalnych substancji. Filmik pochodzi z kwietnia 2014 i ukazuje chłopaków w wozie SUV w Peru, gdzie grali koncert w ramach trasy Where We Are Tour. Zayn, ubrany w t-shirt z Bobem Marleyem, Louis i ktoś z ekipy zespołu podają sobie na wzajem skręta. W tle słychać głos Louisa i osób, do których się zwraca:

LOUIS: Właśnie wyjeżdżamy z Peru. Joint odpalony. Błogie chwile. Co powiesz o takim przekazie?

ZAYN: Bardzo kontrowersyjny.

KTOŚ Z EKIPY: Wolno nam tutaj mówić o kontrabandzie?

LOUIS: Tak, tu właśnie o to chodzi.

(...)

LOUIS: Jednym z bardziej istotnych elementów rozgrzewki Zayna jest, rzecz jasna, Mary J we własnej osobie.

Jakby tego było mało, w pewnym momencie klipu Tomlinson filmuje jadącego obok policjanta. Po puszczeniu wiązanki pod jego adresem, komentuje:

Przygląda się. Myśli sobie, 'mogę się założyć, że pachnie tam jakąś nielegalną substancją'. Trafił w dziesiątkę.

Narracja Louisa nie pozostawia zatem żadnych wątpliwości, iż chłopaki w Peru palili marihuanę. Nie dość jednak, że popełnili głupstwo, to jeszcze musieli to udokumentować. Co im grozi po tym, jak wszystko wyszło na jaw? Najprawdopodobniej nic, gdyż w Peru posiadanie niewielkich ilości tej substancji na własny użytek jest całkowicie legalne.





Rzecznik One Direction nie ma nic do powiedzenia w sprawie nagrania z Peru?

Po tym, jak prywatne wideo Louisa trafiło do sieci, wywołało niezłe poruszenie, również wśród fanów 1D. Ci ostatni tłumnie zareagowali na Twitterze:

KELLIE: Z wielkim bólem obserwuję to, co robią Zayn i Louis... Jest to co najmniej niepokojące... Bardzo mnie to martwi...

SHROOK: Trochę zaniepokojony, że zarówno Zayn, jak i Louis robią sobie krzywdę, gdyż obaj cierpią na jakiś rodzaj depresji.

TEE: Nie ukrywam, że się na nich zawiodłem, ale, cokolwiek by nie mówić, to w końcu ich życie.

KEIANA: Niezależnie od tego, co się wydarzy, będę po ich stronie, co nie zmienia faktu, że źle zrobili, i że narkotyków nie powinno się gloryfikować.

Większość fanów wyrażała raczej swoją troskę niż dezaprobatę, ale znaleźli się również tacy, którzy w akcie protestu puszczali z dymem swoje bilety na nadchodzące koncerty One Direction. Zarówno media, jak i sympatycy grupy spodziewali jakiegoś wytłumaczenia od bohaterów skandalu. Zamiast tego otrzymali lakoniczne oświadczenie rzecznika zespołu, w którym zabrakło jakiegokolwiek wyjaśnienia czy przeprosin. Jedyny komentarz, jaki uzyskał od niego serwis Hollywoodlife, ograniczał się do krótkiego stwierdzenia:

Sprawą zajmują się już nasi prawnicy.

Oznacza to tylko tyle, że One Direction ma zamiar dorwać osobę, która opublikowała nagranie. Ponieważ jego autorem był sam Louis Tomlinson, potencjalne zarzuty mogą dotyczyć kradzieży własności prywatnej, hackingu i przecieku do mediów.





Harry Styles wściekły na Louisa i Zayna?

Po wycieku szokującego wideo, poirytowany całą sprawą Harry krytykuje chłopaków i dziwi się, jak mogli być aż tak lekkomyślni, by zrobić coś równie głupiego. Pojawiły się nawet informacje, że ich palenie przeszkadza mu do tego stopnia, iż podróżuje innym samolotem niż reszta grupy. Wszystkie te doniesienia pozwalają przypuszczać, że nie mamy tu do czynienia z jednorazowym incydentem, lecz ze stylem życia. Z pewnością przemawia za tym fakt, że Louis i Zayn dali się już raz przyłapać na paleniu dziwnych skrętów. Skandal wybuchł zaraz po tym, jak 11 czerwca 2013 chłopaki zostali sfotografowani na łajbie w Miami w momencie, gdy popalali coś, co do złudzenia przypominało jointy. Miejmy jednak nadzieję, że w przyszłości będą bardziej ostrożni i przynajmniej nie dadzą się nakryć na półlegalnych rozrywkach. Oszczędzili by tym samym niektórym ze swoich fanów powodów do frustracji, kończącej się w wielu wypadkach obróceniem biletów koncertowych w pył.





28.04.2014

Koncert One Direction w Peru: są ranni

Podczas koncertu One Direction doszło do wypadku, w wyniku którego ucierpiały setki osób, a co najmniej 47 potrzebowało pomocy medycznej



Koncert One Direction w Peru źle się skończył





Fani One Direction staranowani przez tłum na koncercie w Peru

27 kwietnia, w trakcie koncertu One Direction w Peru, wydarzyło się nieszczęście. Imprezie towarzyszyły tak silne emocje, że pomimo apeli muzyków o zachowanie spokoju, tłum napierający w kierunku sceny staranował fanów, znajdujących się bliżej barierek. W wyniku zdarzenia ucierpiały setki osób, a 47 z nich odniosło na tyle poważne obrażenia, że wymagały natychmiastowej pomocy medycznej. Według najnowszych informacji, wielu uczestników koncertu nadal jest pod opieką lekarzy z powodu zaburzeń oddychania oraz asfiksji, czyli śmiertelnie groźnego niedoboru tlenu w organizmie.





Próby uspokojenia tłumu przez zespół daremne?

Gdy emocje były już rozgrzane do czerwoności, chłopaki z One Direction zdali sobie sprawę, że może to doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Chcąc zapobiec nieszczęściu, prosili fanów o zachowanie spokoju. Niall Horan zagroził nawet, że jeśli tłum się nie cofnie, to koncert zostanie przerwany. Liam Payne dodał, że wtedy musieliby opuścić scenę, choć wcale tego nie chcą. Niestety nie pomogły apele ani groźby, a sytuacja całkowicie wymknęła się spod kontroli. Wielu fanów 1D ucierpiało w wyniku zgniecenia lub staranowania. Służby porządkowe wprowadziły w życie alternatywny plan ewakuacyjny, aby uniknąć kolejnych problemów. Za punkty medyczne posłużyły natomiast namioty obsługi koncertu.

Nic dziwnego, że występ One Direction wywołuje tak wielkie emocje. Miejmy jednak nadzieję, że nigdy więcej nie doprowadzą one do nieszczęścia, jak miało to miejsce w Peru.






Zobacz rónież: One Direction: Niall Horan uderzony przez fana w Amsterdamie