Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wideo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wideo. Pokaż wszystkie posty

9.06.2014

Justin Bieber we łzach? Skandal po wycieku wideo z rasistowskimi odzywkami

Aż dwa nagrania kompromitujące Justina trafiły niedawno do sieci. Justin płacze i boi się, że to jeszcze nie koniec



Justin Bieber przejęty skandalem z rasistowskimi komentarzami
Justin Bieber w rozsypce po skandalu z rasistowskimi żartami






Justin Bieber rasistą?

Justin Bieber nie ma ostatnio łatwego życia. 1 czerwca portal The Sun opublikował nagranie, w którym 15-letni Justin w żarcie używa słowa nigger ("czarnuch" - przyp. red.). Takie określenie użyte przez białego wobec Afroamerykanina powszechnie uważane jest za obraźliwe i rasistowskie. 4 czerwca do sieci trafiło kolejne wideo, w którym Justin używa zakazanego słowa - tym razem w parodii swojej piosenki One Less Lonely Girl - i mówi o Ku Klux Klanie. Co ciekawe, drugie nagranie powstało w czasie, gdy mentorami Biebera byli Usher i Will Smith. Osoba z otoczenia ujawnia, że kompromitujące filmiki już od jakiegoś czasu chodzą za gwiazdorem:

Bieber i jego ekipa twierdzą, że w ciągu ostatnich kilku lat różni ludzie próbowali go szantażować - domagając się pieniędzy zarówno za to nagranie, jak i wideo, które powstało, gdy miał 15 lat. Justin mówi, że nie zamierza się tym już dłużej przejmować. Powiedział, że chce, aby ludzie zobaczyli te filmy i że jest gotowy ponieść za nie odpowiedzialność.





Justin przeprasza za rasistowskie zachowanie i... nie przestaje płakać!

Tuż po skandalu, jaki wywołał pierwszy film kompromitujący Justina, piosenkarz wystosował publiczne przeprosiny:

Będąc dzieckiem nie rozumiałem znaczenia pewnych słów oraz tego, jak mogą zranić. Powtarzając te słowa i dowcipy, nie sądziłem, że robię coś złego. Nie uświadamiałem sobie wówczas, że to wcale nie jest śmieszne, i że zachowuję się jak ignorant. Dzięki przyjaciołom i rodzinie miałem możliwość nauczyć się na własnych błędach, dorosnąć i przeprosić za zło, jakie wyrządziłem. Teraz, gdy moje błędy z przeszłości zostały upublicznione, czuję się zmuszony, aby ponownie wystosować przeprosiny wobec tych wszystkich, których uraziłem (...)

Niedługo po tym, jak Justin opublikował powyższe oświadczenie, do sieci trafiło drugie nagranie w podobnym tonie, co zmusiło gwiazdora do kolejnego kajania się przed całym światem. Skandal ponoć tak bardzo dokuczył Bieberowi, że piosenkarz prawie non-stop zalewał się łzami. Dramaturgii jego sytuacji dodaje podejrzenie, że istnieje jeszcze trzecie nagranie, które może jeszcze bardziej pogrążyć Justina, zwłaszcza że trwa ponoć aż 15-20 minut.





Znajomi nie uważają Justina za rasistę?

W trudnych chwilach po stronie Biebsa stają jego przyjaciele, którzy zdecydowanie zaprzeczają, jakoby piosenkarz był rasistą:

To był niewinny błąd i jego chłopaki o tym wiedzą. Nie odbierają tego w ten sam sposób co inni. Jednak my w przeciwieństwie do nich znamy Justina. To się zdarzyło jeszcze zanim był znany, gdy jeszcze nie badano każdego skrawka jego życiorysu pod mikroskopem. Widocznie jest to cena, jaką płaci za bycie sławnym.

Fakt, iż w obliczu tak brzydkiego skandalu, osoby z otoczenia Biebera stają za nim murem, pozwala uwierzyć, że obraźliwe wygłupy gwiazdora to tylko niefortunny incydent z odległej przeszłości.




1.06.2014

Zayn Malik i Louis Tomlinson palą marihuanę? Kontrowersyjne wideo z Peru

Do sieci trafiło szokujące nagranie z udziałem chłopaków z One Direction. Palili marihuanę podczas pobytu w Peru?

Zayn Malik i Louis Tomlinson palą marihuanę
Zayn i Louis palili trawkę w Peru?





Zayn i Louis palili skręta?

27 maja w ręce redakcji brytyjskiego Daily Mail wpadło nieocenzurowane wideo, na którym widać, jak chłopaki palą coś, co do złudzenia przypomina jointa. Scenę nagrał Louis Tomlinson, którego komentarze pełne były aluzji do nielegalnych substancji. Filmik pochodzi z kwietnia 2014 i ukazuje chłopaków w wozie SUV w Peru, gdzie grali koncert w ramach trasy Where We Are Tour. Zayn, ubrany w t-shirt z Bobem Marleyem, Louis i ktoś z ekipy zespołu podają sobie na wzajem skręta. W tle słychać głos Louisa i osób, do których się zwraca:

LOUIS: Właśnie wyjeżdżamy z Peru. Joint odpalony. Błogie chwile. Co powiesz o takim przekazie?

ZAYN: Bardzo kontrowersyjny.

KTOŚ Z EKIPY: Wolno nam tutaj mówić o kontrabandzie?

LOUIS: Tak, tu właśnie o to chodzi.

(...)

LOUIS: Jednym z bardziej istotnych elementów rozgrzewki Zayna jest, rzecz jasna, Mary J we własnej osobie.

Jakby tego było mało, w pewnym momencie klipu Tomlinson filmuje jadącego obok policjanta. Po puszczeniu wiązanki pod jego adresem, komentuje:

Przygląda się. Myśli sobie, 'mogę się założyć, że pachnie tam jakąś nielegalną substancją'. Trafił w dziesiątkę.

Narracja Louisa nie pozostawia zatem żadnych wątpliwości, iż chłopaki w Peru palili marihuanę. Nie dość jednak, że popełnili głupstwo, to jeszcze musieli to udokumentować. Co im grozi po tym, jak wszystko wyszło na jaw? Najprawdopodobniej nic, gdyż w Peru posiadanie niewielkich ilości tej substancji na własny użytek jest całkowicie legalne.





Rzecznik One Direction nie ma nic do powiedzenia w sprawie nagrania z Peru?

Po tym, jak prywatne wideo Louisa trafiło do sieci, wywołało niezłe poruszenie, również wśród fanów 1D. Ci ostatni tłumnie zareagowali na Twitterze:

KELLIE: Z wielkim bólem obserwuję to, co robią Zayn i Louis... Jest to co najmniej niepokojące... Bardzo mnie to martwi...

SHROOK: Trochę zaniepokojony, że zarówno Zayn, jak i Louis robią sobie krzywdę, gdyż obaj cierpią na jakiś rodzaj depresji.

TEE: Nie ukrywam, że się na nich zawiodłem, ale, cokolwiek by nie mówić, to w końcu ich życie.

KEIANA: Niezależnie od tego, co się wydarzy, będę po ich stronie, co nie zmienia faktu, że źle zrobili, i że narkotyków nie powinno się gloryfikować.

Większość fanów wyrażała raczej swoją troskę niż dezaprobatę, ale znaleźli się również tacy, którzy w akcie protestu puszczali z dymem swoje bilety na nadchodzące koncerty One Direction. Zarówno media, jak i sympatycy grupy spodziewali jakiegoś wytłumaczenia od bohaterów skandalu. Zamiast tego otrzymali lakoniczne oświadczenie rzecznika zespołu, w którym zabrakło jakiegokolwiek wyjaśnienia czy przeprosin. Jedyny komentarz, jaki uzyskał od niego serwis Hollywoodlife, ograniczał się do krótkiego stwierdzenia:

Sprawą zajmują się już nasi prawnicy.

Oznacza to tylko tyle, że One Direction ma zamiar dorwać osobę, która opublikowała nagranie. Ponieważ jego autorem był sam Louis Tomlinson, potencjalne zarzuty mogą dotyczyć kradzieży własności prywatnej, hackingu i przecieku do mediów.





Harry Styles wściekły na Louisa i Zayna?

Po wycieku szokującego wideo, poirytowany całą sprawą Harry krytykuje chłopaków i dziwi się, jak mogli być aż tak lekkomyślni, by zrobić coś równie głupiego. Pojawiły się nawet informacje, że ich palenie przeszkadza mu do tego stopnia, iż podróżuje innym samolotem niż reszta grupy. Wszystkie te doniesienia pozwalają przypuszczać, że nie mamy tu do czynienia z jednorazowym incydentem, lecz ze stylem życia. Z pewnością przemawia za tym fakt, że Louis i Zayn dali się już raz przyłapać na paleniu dziwnych skrętów. Skandal wybuchł zaraz po tym, jak 11 czerwca 2013 chłopaki zostali sfotografowani na łajbie w Miami w momencie, gdy popalali coś, co do złudzenia przypominało jointy. Miejmy jednak nadzieję, że w przyszłości będą bardziej ostrożni i przynajmniej nie dadzą się nakryć na półlegalnych rozrywkach. Oszczędzili by tym samym niektórym ze swoich fanów powodów do frustracji, kończącej się w wielu wypadkach obróceniem biletów koncertowych w pył.