Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trasa koncertowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trasa koncertowa. Pokaż wszystkie posty

27.06.2014

Niall Horan z One Direction apeluje o rozsądek: co się działo w Amsterdamie?

Niall Horan i Harry Styles na długo zapamiętają koncert w Amsterdamie. Bezmyślność fanów skończyła się dla nich boleśnie

Zdjęcia One Direction w Amsterdamie
One Direction w Amsterdamie





Kolejny incydent podczas koncertu 1D

Nie od dziś wiadomo, że występom chłopaków z One Direction towarzyszą nieokiełznane emocje. Nie ma w tym nic dziwnego - zawsze tak było i zapewne zawsze będzie. Jednak czasem zdarza się, że entuzjazm fanów idzie o krok za daleko. Tak było między innymi 25 czerwca na koncercie w Amsterdamie, podczas którego ucierpieli Niall i Harry. Co takiego się wówczas wydarzyło? Na scenę tradycyjnie leciały przeróżne przedmioty. Pech chciał, że dwa z nich trafiły chłopaków. Harry dostał w twarz, ale otrząsnął się i kontynuował występ. Niall natomiast dostał w kolano, z którym już wcześniej miał ponoć problemy. Kilka miesięcy temu przechodził nawet operację. To dopiero musiało boleć! W wyniku incydentu biedak miał wyraźne problemy z chodzeniem, a scenę opuścił utykając. No po prostu gratulacje... Nie ma to jak trzepnąć czymś twardym w swojego idola...:/





Niall Horan na Twitterze: patrzcie, co rzucacie na scenę

Po feralnym koncercie Niall mimo wszystko zdobył się na to, aby w pierwszej kolejności podziękować publiczności z Amsterdamu za wspólnie spędzony czas:

Amsterdam dzięki za dwa wspaniałe koncerty! To miło, że przyszliście.

W kolejnych postach gwiazdor nawiązał jednak do przykrego zdarzenia:

Za nic nie chciałbym, aby wyszło na to, że narzekam! Ale ponieważ miałem operację zaledwie 5 miesięcy temu, nadal odczuwam trochę bólu i to mnie przeraża

Jeszcze jedna sprawa. Ograniczcie proszę ilość przedmiotów rzucanych na scenę! Bo to, czym dostałem dziś wieczorem! Uderzyło mnie w kolano! W efekcie mnóstwo bólu!

Biedny Niall... Miejmy nadzieję, że to tylko stłuczenie i że do wesela się zagoi. No cóż, może przynajmniej po tym incydencie każdy z fanów w przyszłości zastanowi się dwa razy, zanim rzuci czymś twardym w stronę chłopaków.





Zobacz również: Koncert One Direction w Peru: są ranni





1.06.2014

Zayn Malik i Louis Tomlinson palą marihuanę? Kontrowersyjne wideo z Peru

Do sieci trafiło szokujące nagranie z udziałem chłopaków z One Direction. Palili marihuanę podczas pobytu w Peru?

Zayn Malik i Louis Tomlinson palą marihuanę
Zayn i Louis palili trawkę w Peru?





Zayn i Louis palili skręta?

27 maja w ręce redakcji brytyjskiego Daily Mail wpadło nieocenzurowane wideo, na którym widać, jak chłopaki palą coś, co do złudzenia przypomina jointa. Scenę nagrał Louis Tomlinson, którego komentarze pełne były aluzji do nielegalnych substancji. Filmik pochodzi z kwietnia 2014 i ukazuje chłopaków w wozie SUV w Peru, gdzie grali koncert w ramach trasy Where We Are Tour. Zayn, ubrany w t-shirt z Bobem Marleyem, Louis i ktoś z ekipy zespołu podają sobie na wzajem skręta. W tle słychać głos Louisa i osób, do których się zwraca:

LOUIS: Właśnie wyjeżdżamy z Peru. Joint odpalony. Błogie chwile. Co powiesz o takim przekazie?

ZAYN: Bardzo kontrowersyjny.

KTOŚ Z EKIPY: Wolno nam tutaj mówić o kontrabandzie?

LOUIS: Tak, tu właśnie o to chodzi.

(...)

LOUIS: Jednym z bardziej istotnych elementów rozgrzewki Zayna jest, rzecz jasna, Mary J we własnej osobie.

Jakby tego było mało, w pewnym momencie klipu Tomlinson filmuje jadącego obok policjanta. Po puszczeniu wiązanki pod jego adresem, komentuje:

Przygląda się. Myśli sobie, 'mogę się założyć, że pachnie tam jakąś nielegalną substancją'. Trafił w dziesiątkę.

Narracja Louisa nie pozostawia zatem żadnych wątpliwości, iż chłopaki w Peru palili marihuanę. Nie dość jednak, że popełnili głupstwo, to jeszcze musieli to udokumentować. Co im grozi po tym, jak wszystko wyszło na jaw? Najprawdopodobniej nic, gdyż w Peru posiadanie niewielkich ilości tej substancji na własny użytek jest całkowicie legalne.





Rzecznik One Direction nie ma nic do powiedzenia w sprawie nagrania z Peru?

Po tym, jak prywatne wideo Louisa trafiło do sieci, wywołało niezłe poruszenie, również wśród fanów 1D. Ci ostatni tłumnie zareagowali na Twitterze:

KELLIE: Z wielkim bólem obserwuję to, co robią Zayn i Louis... Jest to co najmniej niepokojące... Bardzo mnie to martwi...

SHROOK: Trochę zaniepokojony, że zarówno Zayn, jak i Louis robią sobie krzywdę, gdyż obaj cierpią na jakiś rodzaj depresji.

TEE: Nie ukrywam, że się na nich zawiodłem, ale, cokolwiek by nie mówić, to w końcu ich życie.

KEIANA: Niezależnie od tego, co się wydarzy, będę po ich stronie, co nie zmienia faktu, że źle zrobili, i że narkotyków nie powinno się gloryfikować.

Większość fanów wyrażała raczej swoją troskę niż dezaprobatę, ale znaleźli się również tacy, którzy w akcie protestu puszczali z dymem swoje bilety na nadchodzące koncerty One Direction. Zarówno media, jak i sympatycy grupy spodziewali jakiegoś wytłumaczenia od bohaterów skandalu. Zamiast tego otrzymali lakoniczne oświadczenie rzecznika zespołu, w którym zabrakło jakiegokolwiek wyjaśnienia czy przeprosin. Jedyny komentarz, jaki uzyskał od niego serwis Hollywoodlife, ograniczał się do krótkiego stwierdzenia:

Sprawą zajmują się już nasi prawnicy.

Oznacza to tylko tyle, że One Direction ma zamiar dorwać osobę, która opublikowała nagranie. Ponieważ jego autorem był sam Louis Tomlinson, potencjalne zarzuty mogą dotyczyć kradzieży własności prywatnej, hackingu i przecieku do mediów.





Harry Styles wściekły na Louisa i Zayna?

Po wycieku szokującego wideo, poirytowany całą sprawą Harry krytykuje chłopaków i dziwi się, jak mogli być aż tak lekkomyślni, by zrobić coś równie głupiego. Pojawiły się nawet informacje, że ich palenie przeszkadza mu do tego stopnia, iż podróżuje innym samolotem niż reszta grupy. Wszystkie te doniesienia pozwalają przypuszczać, że nie mamy tu do czynienia z jednorazowym incydentem, lecz ze stylem życia. Z pewnością przemawia za tym fakt, że Louis i Zayn dali się już raz przyłapać na paleniu dziwnych skrętów. Skandal wybuchł zaraz po tym, jak 11 czerwca 2013 chłopaki zostali sfotografowani na łajbie w Miami w momencie, gdy popalali coś, co do złudzenia przypominało jointy. Miejmy jednak nadzieję, że w przyszłości będą bardziej ostrożni i przynajmniej nie dadzą się nakryć na półlegalnych rozrywkach. Oszczędzili by tym samym niektórym ze swoich fanów powodów do frustracji, kończącej się w wielu wypadkach obróceniem biletów koncertowych w pył.





10.05.2014

One Direction: Harry Styles zdejmuje spodnie na scenie - nowy tatuaż?

Harry Styles ściąga spodnie na koncercie w Rio de Janeiro. Chciał pochwalić się nowym tatuażem?



One Direction w Rio
1D w Rio de Janeiro





Ten koncert fani One Direction zapamiętają na długo

One Direction udali się do Brazylii w ramach swojej trasy Where We Are World Tour. 8 maja zespół zagrał koncert w Rio de Janeiro. Jak zawsze, występowi chłopaków towarzyszyły silne emocje. Największą wrzawę wywołał jednak Harry Styles, który, chcąc pochwalić się publiczności swoim nowym tatuażem, zdjął przed nią spodnie. Fani wprost oszaleli z zachwytu. Co takiego sobie wytatuował? Gdy portki odsłoniły trochę ciała, oczom widowni ukazał się napis Brazil. Niewielka dziara na udzie Harry'ego powstała ponoć dla uczczenia wizyty One Direction w Brazylii. Czemu wybrał akurat to miejsce? Być może potrzebował jakiegoś pretekstu, aby rozebrać się na scenie?



Koncert w Peru: fani oszaleli

Chłopaki z One Direction nie powinni jednak na swoich występach zanadto podgrzewać emocji, gdyż i tak osiągają one zwykle niebezpiecznie wysoki poziom. To właśnie nadmiar wrażeń doprowadził do przerażającego incydentu podczas jednego z ostatnich koncertów 1D w Ameryce Południowej. Dramat ten wydarzył się 27 kwietnia  w Peru. Podekscytowani fani zaczęli w pewnym momencie napierać w kierunku sceny. Pomimo apeli Nialla Horana i Liama Payne'a, sytuacji nie udało się opanować. Prący do przodu tłum staranował kilkaset osób znajdujących się bliżej sceny. 47 fanów odniosło wówczas na tyle poważne obrażenia, że wymagali pomocy medycznej.



Liam Payne łączy się w bólu z rodziną zmarłej fanki

Chłopaki z One Direction nieraz już udowodnili, że ich fani nie są im obojętni. Gdy dotarła do nich wiadomość o śmierci 15-letniej Nicole Wilson, postanowili publicznie wyrazić swoje ubolewanie. Dziewczyna zmarła 2 maja w wyniku powikłań, jakie wystąpiły w związku z cukrzycą typu 1, na którą cierpiała. Poruszony jej historią Liam Payne napisał 9 maja na Twitterze:

Z przykrością przyjmujemy wiadomość o odejściu jednej z naszych fanek, Nicole. W chwilach tych nasze myśli są z jej rodziną. #SingForNicole

O dramacie swojej wielbicielki zespół dowiedział się dzięki determinacji jej młodszej siostry, Kelly Wilson. Dziewczyna postanowiła za wszelką cenę nakłonić chłopaków, aby uczcili pamięć Nicole w trakcie koncertu, który ma się odbyć 24 sierpnia w Arlington w Teksasie. Czemu tak bardzo zależało jej na tej konkretnej dacie? Jak się okazuje, to właśnie w tym dniu siostry miały po raz pierwszy ujrzeć One Direction na żywo. Bilety na show zdobyły ponoć na krótko przed odejściem Nicole, która niestety nie zdążyła zrealizować swojego marzenia. Kelly postanowiła zatem dołożyć starań, aby jej siostra mogła przynajmniej symbolicznie zaznaczyć swoją obecność na koncercie. W tym celu zaczęła promować na Twitterze tag #SingForNicole oraz zasypywać chłopaków z 1D tweetami, w których błagała, aby w trakcie występu w Teksasie uczcili pamięć zmarłej. Akcja została podłapana przez sporą grupę fanów, którzy poprzez retweetowanie postów i rozpowszechnianie tagu, pomogli Kelly zwrócić uwagę brytyjskiego zespołu. Reakcja Liama na Twitterze z pewnością była dla dziewczyny bezcennym gestem. Nie zawierała jednak żadnych deklaracji odnośnie sierpniowego koncertu. Miejmy nadzieję, że nie przeoczyli gorących próśb siostry Nicole i że spełnią jej życzenie.





9.05.2014

Miley Cyrus: koncert w Londynie i impreza z Kate Moss

Miley Cyrus po wyjściu ze szpitala wznawia trasę koncertową i imprezowy styl życia. Przy okazji dementuje pogłoski, że przedawkowała narkotyki


Miley Cyrus w Londynie
Miley Cyrus w Londynie





Dziki koncert Miley Cyrus w Londynie

Trasa koncertowa Bangerz Tour została w końcu wznowiona po tym, jak wokalistka opuściła szpital, do którego trafiła na wiele dni z powodu ostrej reakcji alergicznej na antybiotyki. Tak przynajmniej głosi oficjalna wersja wydarzeń. Koncertem otwierającym kolejną serię występów artystki był show na londyńskim stadionie O2 Arena. To właśnie tam, w dniu 6 maja, Miley wycisnęła z siebie naprawdę wszystko, zupełnie jakby chciała w ciągu jednego wieczoru nadrobić wszelkie zaległości. Gwiazda na scenie dosłownie tryskała energią, co przełożyło się na wspaniały koncert. Miley Cyrus pląsała po scenie w skąpych body, między innymi ze wzorem brytyjskiej flagi. Oczywiście nie zabrakło również wymachiwania pupą i sugestywnego tańca z dotykaniem tancerzy. Wokalistka pluła wodą w widownię i namawiała fanów do całowania się z przypadkowymi ludźmi tej samej płci, gdyż, jak stwierdziła, każdy powinien po prostu być sobą.

Na widowni jednym z najlepiej bawiących się gości była Lily Allen, która swoim zachwytem podzieliła się nawet na Twitterze:

Właściwie nigdy wcześniej nie widziałam czegoś tak świetnego #BangerzTour #MileyCyrus.

To dobrze, że pomimo ostatnich problemów ze zdrowiem, gwiazda znów jest w doskonałej formie. Zapasowe pokłady energii na pewno okażą się przydatne podczas występów w Irlandii, Francji oraz pozostałych z serii 18 zaplanowanych w Europie koncertów. Najbliższy Miley zagra 10 maja na First Direct Arena w Leeds w Anglii.



Miley dementuje pogłoski o tym, że przyczyną hospitalizacji były narkotyki

Przed koncertem na stadionie O2 Arena w Londynie, Cyrus urządziła konferencję prasową. Pierwsze pytanie, jakie padło ze strony dziennikarzy, dotyczyło plotek, według których artystka potrzebowała pomocy medycznej w wyniku przedawkowania narkotyków. Miley jednak zaprzeczyła tym informacjom:

Wcale nie przedawkowałam narkotyków. Wzięłam jakieś cholerne antybiotyki, które przepisał mi lekarz na infekcję zatok, i które wywołały u mnie reakcję [alergiczną].

Do tej pory nie ma więc stuprocentowej pewności, co zawiodło gwiazdę do szpitala. Wiadomo jedynie, że pierwotnym czynnikiem, który wpłynął na pogorszenie stanu zdrowia Miley, była śmierć jej ukochanego psa Floyda, po której dziewczyna starała się odreagować intensywnym imprezowaniem.



Miley Cyrus imprezuje z Kate Moss w londyńskim klubie

Po niedawnym wyjściu ze szpitala piosenkarka nie marnuje ani chwili na odpoczynek i od razu powraca do szalonego stylu życia. Podczas otwarcia europejskiej trasy koncertowej dała energiczny występ na stadionie O2 Arena. Dwa dni później gwiazda imprezowała ponoć między innymi z samą Kate Moss w lokalu Madame Jojo's, jednym z najbardziej ekskluzywnych klubów w Londynie. Media donoszą, że Miley weszła do klubu ubrana w czerwoną koszulkę i czarny żakiet, a wyszła w samym staniku od Versace. Impreza w klimacie lat 90' musiała być naprawdę udana, gdyż Cyrus, nie dość, że opuściła klub dopiero o trzeciej nad ranem, miała przy tym ponoć spuchnięte, zaczerwienione oczy i mętny wzrok. Artystka udostępniła nawet zdjęcie z tamtego wieczoru na Instagramie. Widać na nim Miley ubraną w czerwoną perukę, obejmującą się z jakimś facetem, trzymającym w ustach kosmyk jej sztucznych włosów. Wygląda na to, że gwiazda już całkiem odzyskała siły i znów może być sobą.




1.05.2014

Miley Cyrus odwołuje kolejne koncerty

Kilka dni temu Miley wyszła ze szpitala czując się znacznie lepiej. Dziś odwołuje kolejne koncerty


Miley Cyrus wróci do szpitala?




Miley Cyrus znów ma problemy ze zdrowiem? Odwołuje kolejne koncerty

Po tym, jak w wyniku ostrej reakcji alergicznej na antybiotyk, Miley trafiła do szpitala, piosenkarka była zmuszona odwołać kilka dat ze swojej trasy koncertowej Bangerz Tour w USA. Kilka dni temu gwiazda wyszła ze szpitala, czując się o wiele lepiej. Europejska część trasy miała odbyć się zgodnie z planem. Dziś jednak pojawiły się informacje, że jej stan zdrowia znów uległ pogorszeniu. W wyniku nawrotu reakcji alergicznej, Miley odwołała już koncerty w Amsterdamie i Belgii, choć jeszcze dzień wcześniej w rozmowie z Ryanem Seacrestem opowiadała, jak bardzo się cieszy, że w końcu będzie mogła kontynuować trasę:

Czuję się dobrze, o wiele lepiej (...). Rozchorowałam się, gdy byłam w trasie. Po sześciu dniach [zażywania przepisanych antybiotyków] obudziłam się... To było przerażające... Trułam się czymś (...), na co jestem strasznie uczulona.

Cierpiąc z powodu reakcji na antybiotyk, Miley trafiła na jedną noc do szpitala. Gdy już myślała, że wszystko w porządku, znów poczuła się gorzej i tym razem musiała pozostać w szpitalu przez cały tydzień. Czy teraz czeka ją kolejny powrót?



Stan Miley poważniejszy, niż przewidywano?

Lekarze zalecili piosenkarce wypoczynek zdrowotny, o czym poinformował przedstawiciel gwiazdy:

W trakcie trasy koncertowej Miley złapała infekcję zatok. Lekarze przepisali jej antybiotyk o nazwie Cephalexin, który wywołał u niej ostrą reakcję alergiczną. Taki stan uczuleniowy może utrzymywać się od pięciu do dwudziestu siedmiu dni. Miley pozostanie w szpitalu pod opieką lekarzy aż do czasu, gdy zobaczymy jakąś poprawę (...). Jest przygnębiona tym, że musi odwoływać koncerty i sprawiać zawód swoim fanom.

Nie wiadomo jeszcze, czy kolejne daty w europejskiej trasie Bangerz Tour mogą zostać odwołane. Stan Miley musi być poważny, skoro po raz kolejny zmusza ją do podjęcia tak drastycznych kroków. Kto przepisał piosenkarce antybiotyk, na który jest uczulona? O tym media na razie nie informują. Miejmy nadzieję, że gwiazda nie będzie miała poważnych problemów ze zdrowiem i że już ostatecznie upora się z reakcją alergiczną swojego organizmu.







25.04.2014

Justin Bieber zatrzymany na lotnisku

Justin Bieber został zatrzymany i przesłuchany przez służby TSA na lotnisku LAX. Co było powodem zatrzymania?


Justin Bieber zatrzymany na lotnisku LAX





Justin Bieber próbował przemycić narkotyki?

24 kwietnia po powrocie z Japonii, Justin został zatrzymany na lotnisku LAX przez funkcjonariuszy TSA (Transportation Security Administration). Podczas trwającego 5 godzin przesłuchania padło wiele pytań na temat jego wpadki z prowadzeniem pojazdu pod wpływem substancji odurzających, incydentu z rzucaniem jajami w dom sąsiada oraz ataku na paparazzi. W pierwszej chwili w mediach pojawiły się podejrzenia, że Justina przyłapano na przemycie substancji kontrolowanych. Wiele jednak wskazuje na to, że piosenkarz został poddany standardowej procedurze, którą stosuje się wobec osób z tak bogatym rejestrem kryminalnym.



Justin Bieber monitorowany przez służby celne?

Według prawnika komentującego sprawę dla portalu Hollywoodlife, Justin został poddany ponownemu przesłuchaniu na mocy ustawy z 2001 roku, tzw. Patriot Act. Ustawa ta została wprowadzona przez prezydenta George'a W. Busha i utrzymana przy życiu przez Baracka Obamę. Pozwala ona urzędowi celnemu na obserwację obcokrajowców, wobec których właśnie toczy się postępowanie, lub posiadających już na swoim koncie jakiś wyrok sądowy. Z tego właśnie powodu kanadyjski gwiazdor znajduje się obecnie na radarze funkcjonariuszy.



Justin Bieber może zostać deportowany?

To nie pierwszy raz, gdy Justin został zatrzymany przez urzędników celnych. Zdarzyło się to już  raz na lotnisku LAX, gdy w listopadzie zeszłego roku wracał do Stanów z trasy Believe Tour w Ameryce Południowej. Z kolei w kwietniu 2013 autobus, którym podróżował z ekipą, został przeszukany przez szwedzką policję. Funkcjonariusze znaleźli wtedy niewielką ilość marihuany. Tego typu wpadki mogą się źle skończyć dla Justina. Na początku tego roku niektórzy celebryci i dawni fani piosenkarza wystosowali petycję do Baracka Obamy, aby nakazał Justinowi powrót do Kanady. Amerykanie zmęczeni awanturami z udziałem Biebera, zdołali zebrać 136000 podpisów w ciągu sześciu dni! Według amerykańskiego prawa, prezydent ma obowiązek rozpatrzyć w ciągu 30 dni każdą petycję, pod którą podpisze się przynajmniej sto tysięcy obywateli. Na szczęście do tej pory nie słychać żadnych wieści o deportacji Justina. Być może to dlatego, że decyzję o odebraniu wizy podejmuje się przeważnie w przypadku poważniejszych przestępstw, określanych jako czyny podłe moralnie. Szczęśliwie dla Justina, prowadzenie samochodu bez ważnego prawa jazdy oraz pod wpływem alkoholu i marihuany, nie należy do tej kategorii



Kto chce wysłać Justina do domu?

Kto z chęcią widziałby gwiazdora pakującego walizki? Osoby zaangażowane w akcję mającą na celu doprowadzenie do deportacji piosenkarza to ponoć nie tylko dawni fani, którzy zwrócili się przeciwko niemu. Niektóre gwiazdy też chętnie wysłałyby Biebera z powrotem do Kanady. Jednym z najbardziej zagorzałych przeciwników Justina okazał się amerykański aktor i piosenkarz, Drake Bell. Zachęcał on ponoć bardzo aktywnie swoich fanów do podpisywania petycji. Co na to Biebs? Podobno zupełnie się nie przejmuje, co inni o nim myślą, a osoby, które chętnie widziałyby go za granicą Stanów Zjednoczonych, nazywa hejtersami.



Justin Bieber zalicza kolejną wpadkę?

22 kwietnia Biebs opublikował swoją fotkę z Yasukuni Jinja, japońskiego miejsca kultu w Chiyoda w Tokyo. Wywołał w ten sposób niemałe poruszenie, gdyż jak zapewne nie wiedział, świątynia powstała ku chwale zbrodniarzy wojennych i wywołuje sporo kontrowersji. Gdy tylko Justin zorientował się, że popełnił błąd, zrobił zdjęcie opisującego cały skandal artykułu z magazynu Time, i opublikował wraz z przeprosinami na swoim Instagramie:

Podczas pobytu w Japonii poprosiłem mojego kierowcę, aby zatrzymał się przy, jak mi się wtedy wydawało, pięknym sanktuarium. Byłem w błędzie, myśląc, że świątynie są tylko miejscem modlitwy. Bardzo przepraszam wszystkich, których uraziłem. Kocham zarówno Chiny, jak i Japonię.

No cóż, trudno go chyba w tej sytuacji obwiniać. Justin często wpada w tarapaty zupełnie przypadkiem. Miejmy jedynie nadzieję, że będzie się przynajmniej starał trzymać z dala od kłopotów. Jeśli nie, mogą go w końcu spotkać poważniejsze konsekwencje.






Miley Cyrus wychodzi ze szpitala: czuje się lepiej?

Dziś Miley opuściła szpital, w którym pozostawała od 15 kwietnia. Czy od razu ruszy w trasę?


Miley Cyrus i Floyd




Miley Cyrus w szpitalu jednak przez antybiotyki?

Jak pisaliśmy już wcześniej (patrz: Miley Cyrus w szpitalu), Miley trafiła do szpitala z powodu reakcji alergicznej na antybiotyki, jakie otrzymała, gdy podupadła na zdrowiu po śmierci jej ukochanego psa, Floyda. Media spekulowały na temat przyczyn pogorszenia się zdrowia gwiazdy, wskazując na jej problemy z sercem oraz szalony tryb życia i zamiłowanie do narkotyków. Jednak żadna z plotek nie została oficjalnie potwierdzona.



Miley wznowi trasę koncertową?

W wyniku nagłej hospitalizacji, Miley zmuszona była odwołać kilka koncertów z trasy Bangerz Tour w USA, między innymi St. Louis i Kansas. Według informacji, jakie podaje oficjalna strona gwiazdy, zaplanowane koncerty odbędą się w innym terminie - Miley ma zagrać 9 razy w sierpniu. Bilety, które fani zakupili na wcześniejsze daty, mają być wtedy bez problemu honorowane.



Miley Cyrus czuje się lepiej po wyjściu ze szpitala?

24 kwietnia piosenkarka została niespodziewanie wypisana ze szpitala. Czy oznacza to, że czuje się na tyle dobrze, aby wrócić do normalnego trybu życia? Osoba z otoczenia gwiazdy twierdzi:

Ona czuje się o wiele lepiej, więc Europejska trasa na pewno się odbędzie.

Najwyraźniej Miley jest gotowa, aby wrócić do pracy. Planuje ponoć ponownie stanąć na scenie już 2 maja, kiedy to gra koncert w Amsterdamie. Potem czekają ją występy w innych częściach Europy, między innymi w Aglii, Irlandii, Francji i Hiszpanii.



Miley za dużo imprezowała?

Znajomi gwiazdy twierdzą, że bardzo potrzebowała odpoczynku, zwłaszcza od intensywnego, obfitującego w dzikie imprezy, stylu życia:

Wszyscy z jej otoczenia są przygnębieni tym zdarzeniem, ale dostrzegają w nim również pozytywny aspekt. Pobyt w szpitalu zmusił to Miley do odpoczynku od imprezowania. Ona tak naprawdę teraz przechodzi detoks.

Pogorszenie stanu zdrowia piosenkarki nie było z pewnością spowodowane samym przemęczeniem, ale również załamaniem psychicznym, jakie przeżyła po utracie swojego najdroższego psiaka, Floyda. Jego odejście podobno tak ją dotknęło, że nadal miewa problemy ze snem i jest wyczerpana fizycznie i emocjonalnie. Według osób z otoczenia Miley, Floyd był jej najlepszym przyjacielem i wraz z nim umarła także jej część.

Cieszymy się zatem na wieść o poprawie ogólnego stanu zdrowia Miley Cyrus i życzymy jej szybkiego pogodzenia się ze stratą kochanego zwierzaka.





17.04.2014

Miley Cyrus w szpitalu: bierze narkotyki pomimo problemów z sercem?

Miley Cyrus trafiła do szpitala rzekomo z powodu reakcji alergicznej na antybiotyki. Czy jest to jednak prawdziwy powód, dla którego Miley została hospitalizowana?


Miley Cyrus w szpitalu




Miley Cyrus w szpitalu z powodu alergii?

We wtorek 15 kwietnia Miley Cyrus trafiła do szpitala w wyniku ostrej reakcji alergicznej na przyjmowane przez nią antybiotyki. W konsekwencji, Miley zmuszona była odwołać swój koncert w Kansas, będący częścią trasy Bangerz Tour.

Według notki prasowej Sprint Center w Kansas, lekarze 21-letniej gwiazdy zalecili jej odpoczynek zdrowotny. Miley na swoim Twitterze opublikowała zdjęcie ze szpitala z podpisem:

Mr. Octopussy wraz z kilkoma niesamowitymi lekarzami świetnie się mną opiekują.

Dodała również:

Kansas, przysięgam, że tak samo jak Wy, mam złamane serce. Bardzo chciałam być z Wami tej nocy. To, że nie mogę tam być sprawia, że czuję się jeszcze gorzej.

Kansas to już kolejny koncert odwołany przez Miley z powodów zdrowotnych. W poprzednim tygodniu zachorowała na grypę i musiała anulować występ w Charlotte w Północnej Karolinie na 30 minut przed rozpoczęciem. 16 kwietnia okazało się, że nie odbędzie się również show w St. Louis, o czym z samego rana Miley poinformowała na swoim Twitterze:

Lekarze mówią, że dziś nie wyjdę, dlatego też nie pojawię się w St. Louis. Przepraszam, ale na niektóre sprawy nie mam wpływu.



Problemy zdrowotne Miley związane z narkotykami?

Miley pojawiła się na okładce najnowszego numeru In Touch Weekly. Według informacji podanych przez tygodnik, gwiazda przechodzi tajemniczy kryzys zdrowotny, związany z wrodzoną wadą serca. Ponadto, magazyn podaje, że ostro imprezowy styl życia Miley pogarsza tylko sprawę. Sprawa jest ponoć na tyle poważna, że rodzina gwiazdy postanowiła zainterweniować.

Tytuł w In Touch Weekly brzmi: Dramat z zawałem serca. W reportażu możemy przeczytać, że 21-letnia gwiazda nie przestaje sięgać po narkotyki, choć lekarze ostrzegają: jeśli nie zmienisz swojego tryb życia, to umrzesz. Ten dramatyczny apel lekarze wystosowali do Miley zanim jeszcze trafiła do szpitala po reakcji alergicznej na antybiotyki.



Miley Cyrus cierpi na tachykardię?

Według najnowszych informacji, Miley ma tachykardię, która powoduje szybszą niż normalna akcję serca. Jeden z lekarzy tak komentuje sprawę dla tygodnika:

To się może dla niej skończyć problemami z mięśniem sercowym, a w najgorszym wypadku niewydolnością serca. Istnieje nawet ryzyko zawału serca.

Nie brzmi to zbyt dobrze, zwłaszcza że, jak twierdzi osoba z otoczenia gwiazdy, Miley wie doskonale, że nie powinna palić ani brać, ale i tak to robi.



Miley Cyrus miała załamanie psychiczne?

Ze źródeł cytowanych przez portal TMZ wiadomo, że Miley przeżyła załamanie psychiczne po tym, jak dwa tygodnie temu zdechł jej ukochany pies Floyd. Aby odreagować po utracie zwierzaka, gwiazda rzuciła się w wir dzikich imprez. Czy były one przyczyną nagłego pogorszenia się stanu zdrowia piosenkarki? Niezależnie od czynników, miejmy nadzieję, że Miley szybko wróci do formy i zacznie bardziej o siebie dbać.











21.12.2013

Selena Gomez odwołuje koncerty w Australii

Selena Gomez odwołała zaplanowaną na 2014 rok trasę koncertową w Australii. Czemu gwiazda zdecydowała się na podjęcie tak drastycznej decyzji?


Zmęczona Selena Gomez bez makijażu



Planowana na 2014 rok trasa w Australii odwołana?

Selena planowała trasę w Australii, gdyż kontynent kojarzył jej się z miłymi chwilami, jakie spędziła tam z byłym chłopakiem, Justinem Bieberem, którego odwiedziła w trakcie jego letniej trasy w 2012. W wypowiedzi dla news.com.au Selena stwierdziła:

Ruszyłam w trasę z moim byłym. Bardzo mi się tu spodobało. Dlatego zapragnęłam dyskretnie przedłużyć swoje tournee, aby móc odwiedzić Australię.

Okazało się jednak, że australijska trasa koncertowa Seleny planowana na 2014 rok nie dojdzie do skutku.



Selena Gomez zmęczona koncertami?

W ramach trasy Stars Dance Selena zagrała 55 koncertów w USA i Europie. Przebywała w trasie przez 6 miesięcy i ponoć nie mogła się już doczekać odpoczynku w rodzinnym gronie. Gwiazda, gdy tylko ukończyła 15 lat, rzuciła się w nieprzerwany wir pracy. Podobno ma się dobrze, ale to zrozumiałe, że potrzebuje chwili oddechu, zwłaszcza po tak intensywnym okresie w swojej karierze. W oficjalnym oświadczeniu Selena napisała:

Moi fani są dla mnie niezwykle ważni i nigdy nie chciałabym im sprawić zawodu. Ale stało się jasne dla mnie i dla moich bliskich, że po wielu latach koncentrowania się przede wszystkim na pracy, potrzebuję w końcu trochę czasu dla siebie. Pomoże mi to stać się najlepszą osobą, jaką tylko potrafię być.

Selenie życzymy zatem miłego wypoczynku, a australijskim fanom wznowienia trasy w możliwie najbliższym terminie:)


10.10.2013

Jonas Brothers przerywają trasę koncertową - poważny konflikt w zespole?

Trasa koncertowa Jonas Brothers oficjalnie odwołana! Kevin, Nick i Joe muszą uporać się z wewnętrznymi problemami



Co dalej z Jonas Brothers?



Jonas Brothers odwołują zaplanowane koncerty

Fani zespołu The Jonas Brothers rwą z rozpaczy włosy z głowy! Według doniesień zagranicznych mediów z 9 października, ich ulubieńcy zdecydowali się na odwołanie trasy koncertowej. Rzecznik grupy Jesse Derris potwierdza te informacje i jednocześnie zapewnia, że fani otrzymają zwrot pieniędzy za zakupione bilety.


Czy to już koniec - Jonas Brothers rozwiążą zespół?

Najbliższy koncert The Jonas Brothers miał odbyć się 11 października w Tower Theater w Filadelfii. O jego odwołaniu poinformowało lokalne radio Philly Radio Station. Powodem przerwania trasy zespołu jest ponoć poważny konflikt pomiędzy braćmi. Czy kłótnia, w wyniku której Kevin Jonas, Joe Jonas i Nick Jonas odwołali trasę koncertową, może doprowadzić do rozpadu zespołu? Z wypowiedzi rzecznika grupy wynika, że spór pomiędzy braćmi nie jest personalny i dotyczy przyszłości ich muzyki. To są bracia, kochają się na wzajem. Oczywiście, że odzywają się do siebie. - mówi Jesse Derris. Konflikt nie oznacza jednak końca zespołu. Bracia muszą podjąć ważne decyzje dotyczące ich przyszłości. Gdy uporają się z wewnętrznymi problemami, będą kontynuować współpracę.